No i przyszedł czas na kolejną moją kompozycję kiedy właśnie czas biegnie ciągle za szybko. Dzisiaj w nowy rok 2026 dedykuję piosenkę, a bardziej utwór instrumentalny, dla tych co odeszli na dobre, a byli mi bliscy, nie tylko muzycznie, ale byli dobrymi kumplami, mentorami, nauczycielami, poetami, muzykami. Mało jest tekstu w tym utworze, po prostu emocje poszły w dźwięki.
Radosław Świderski
Muzyką zajmuję się od lat 80. Kiedy „nauczyłem się grać na gitarze”, poznałem kilka akordów i nie tylko chciałem grać na gitarze ale też na bębnach. Pierwszym instrumentem był stary używany Polmuz. Pierwszy skład zespołu to byli ludzie ze szkoły średniej i wspólnie uczyliśmy się piosenek zasłyszanych w radiu. Były to lata osiemdziesiąte więc nie było łatwo, bez znajomości nut i w ogóle braku kwitów w tym czasie. W radiu i telewizji też nie wszystko leciało. Wszystko rozkminiało się ze słuchu. Człowiek po prostu grał jak mu serce podpowiadało, bez żadnych szkół muzycznych. Perkusja stała w garażu i miałem ciągły dostęp do instrumentu. Uczyłem się sam z radia i płyt winylowych.
Radek Świderski Poezja Projekt


Dodaj komentarz