Problemy z Hocomo

Jestem muzykiem, realizatorem dźwięku i jak każdy, mam swoje marzenia. Ten Blog pokaże jak budowa domu wpłynie na moją twórczość kiedy ciągle nie mam miejsca do pracy.

To miał być nasz dom marzeń – oaza na własnej działce, w którym miała znaleźć się  między innymi  pracownia muzyczna (domowe studio nagrań).

Wraz z żoną zaczęliśmy szukać rozwiązań, które pozwolą szybko wybudować dom na własnej działce, bez jakiegoś większego zaangażowania z naszej strony, ze względu na pracę i wiele formalności, które nie pozwalają być fizycznie na placu budowy przez 24h na dobę.

Trafiliśmy na Hocomo…

Zaczęliśmy od skonfigurowania na stronie Hocomo domu modułowego przy pomocy ich konfiguratora. No cóż, pięknie to wyglądało w tej konfiguracji, piękna wizualizacja.

Od tego czasu minął rok i siedem miesięcy i w tej chwili jednak rzeczywistość mocno skrzeczy…

Jeśli planujecie zbudować dom w technologii modułowej, szkieletowej i rozważacie do realizacji tych planów podwarszawską firmę Hocomo, ten blog może Wam pomóc podjąć decyzję.

Na przykładzie naszej współpracy z Hocomo możemy skonstatować, że po podjęciu decyzji o skorzystaniu z usług tej firmy niezbędne będą OGROMNE POKŁADY ANIELSKIEJ CIERPLIWOŚCI oraz MNÓSTWO CZASU DO ZMARNOWANIA, a także DUŻO KASY PŁACONEJ Z GÓRY. Jeśli tym nie dysponujecie, odradzamy współpracę z tą firmą.

Ciągłe zwodzenie, niewywiązywanie się z terminów. Np. gdzieś w okolicach marca informacja, ze wylewka będzie robiona w poniedziałek lub wtorek. Na koniec sierpnia (tych wtorków minęło już 24) wylewki jak nie było, tak nie ma. I tak właściwie ze wszystkim.

Nasze życie się zmieniło: zapłaciliśmy wieleset złotych, a nie mamy domu, mieszkamy na walizkach, w trudnych warunkach, ja musiałem zmienić pracę, bo nie mam gdzie prowadzić działalności muzycznej. Życie w ciągłym napięciu, w którym nadzieja przeplata się ze zniechęceniem. Nie mamy już radości z wyjazdów na działkę i patrzenia na niedokończony, zamknięty dom, do którego nie mamy nawet dostępu. Ale może powinniśmy się cieszyć, że dom, choć nie skończony, już stoi. Znamy ludzi, którzy zostali tylko z płytą fundamentową.
Oczywiście nie wykluczamy, że istnieją zadowoleni klienci firmy Hocomo, ale my spotkaliśmy się raczej z tymi, którzy mają z nią problemy.
Dla ścisłości: firma Hocomo działała/działa pod różnymi nazwami. W trakcie trwania naszej umowy firma funkcjonowała pod nazwami: Hocomo Group spółka z ograniczoną odpowiedzialnością oraz HOCOMO DOMY KONTENEROWO MODUŁOWE Michał Chruściel z siedzibą w Zielonce. Zmieniały się adresy rejestrowe, KRS i NIP oraz numery rachunków bankowych, o czym nas informowano.
Wobec tego, że zbliża się już rok opóźnienia w realizacji naszej umowy z firmą Hocomo o wykonanie, dostawę i montaż domu, a nasze prośby i monity o wywiązanie się firmy z umowy okazują się nieskuteczne, zdecydowaliśmy się przedstawić szerszej publice nasze przygody z tym deweloperem w formie kalendarium.
Zapraszamy do lektury!

K A L E N D A R I U M

3 lutego 2025 – podpisanie umowy z HOCOMO Group sp. z o.o. o wykonanie, dostawę i montaż domu

luty – maj 2025 – prace projektowe. Tu trzeba było mocno pilnować, wielokrotnie przypominać o wcześniejszych ustaleniach, bo były tendencje do nieplanowanych wcześniej rozwiązań i nieakceptowanych zmian oraz wielu przeoczeń ze strony projektanta. Największe problemy powstałe na tym etapie, które wyszły na jaw później to: niedostosowanie projektu do wybranego systemu ogrzewania, nieuwzględnienie odpływu z prysznica w schemacie kanalizacji oraz zmiany w elewacji niezgodne z wcześniejszymi ustaleniami.

26 maja 2025 – uzyskanie decyzji starosty powiatowego o braku sprzeciwu wobec zgłoszenia budowy (od tego czasu według zapisu w umowie liczymy 20 tygodni na wykonanie przedmiotu umowy)

lipiec 2025 – wykonanie płyty fundamentowej.

lipiec – październik 2025 – nic się nie dzieje na placu budowy.

13 października 2025 minął termin wykonania przedmiotu umowy!!!

październik 2025 – nic się nie dzieje na placu budowy. 2 TYGODNIE PO TERMINIE PLANOWANEGO WYKONANIA UMOWY

listopad 2025 – nic się nie dzieje na placu budowy. 7 TYGODNI PO TERMINIE PLANOWANEGO WYKONANIA UMOWY

grudzień 2025 – stawianie konstrukcji budynku. 12 TYGODNI PO TERMINIE PLANOWANEGO WYKONANIA UMOWY

styczeń 2026 – nic się nie dzieje na placu budowy. 16 TYGODNI PO TERMINIE PLANOWANEGO WYKONANIA UMOWY

luty 2026 – wstawianie okien i drzwi zewnętrznych, położenie dachu. 20 TYGODNI PO TERMINIE PLANOWANEGO WYKONANIA UMOWY

marzec 2026 – wykonanie ścian wewnętrznych instalacji hydraulicznej i elektrycznej. Instalacja elektryczna, obejmująca także dodatkowo opłacone zasilanie bramy, furtki i magazynu energii na koniec sierpnia 2026 nadal nie jest ukończona. 24 TYGODNI PO TERMINIE PLANOWANEGO WYKONANIA UMOWY

marzec – początek kwietnia 2026 – wykonanie elewacji bez ścian szczytowych (nie do końca zgodnie z naszymi ustaleniami z projektantem; za preferowaną przez nas i wcześniej uzgadnianą opcję Hocomo chciało dopłaty. Nie zgodziliśmy się, pozostaliśmy przy nowej, nieuzgadnianej wersji)

Według wcześniejszych ustaleń kolor antracytowy miał być wykonany z tynku, a jest z desek.

pozostała część kwietnia 2026 – nic się nie dzieje na placu budowy. 29 TYGODNI PO TERMINIE PLANOWANEGO WYKONANIA UMOWY

2 maja 2026 – montaż klimatyzacji w jednym pomieszczeniu, poza tym system ogrzewania całego budynku nadal nie jest wykonany. Jednostka zewnętrzna początkowo zamontowana w innym miejscu niż przewidywał to projekt, jej przestawienie wiązało się z późniejszym niszczeniem elewacji, nieprawidłowo puszczanych przewodów.

Pierwotnie jednostka zewnętrzna miała być zamocowana od strony wschodniej, zamontowano od południa
W rezultacie zmiany miejsca na właściwe „fachowo” puszczona wiązka kabli i rurek do jednostki zewnętrznej

koniec maja 2026 – wykonanie elewacji ścian szczytowych. 33 TYGODNIE PO TERMINIE PLANOWANEGO WYKONANIA UMOWY

Jednostka klimatyzacji już w odpowiednim miejscu, ale przez nieprawidłowe puszczenie przewodów elewacja ma dziury i wygląda nieestetycznie.

czerwiec 2026 – nic się nie dzieje na placu budowy. 37 TYGODNI PO TERMINIE PLANOWANEGO WYKONANIA UMOWY

lipiec 2026 – nic się nie dzieje na placu budowy. 42 TYGODNIE PO TERMINIE PLANOWANEGO WYKONANIA UMOWY

sierpień 2026 – nic się nie dzieje na placu budowy. 46 TYGODNI PO TERMINIE PLANOWANEGO WYKONANIA UMOWY

 

Obecnie czekamy na wykonanie następujących prac:

dokończenie instalacji elektrycznej, wylanie posadzki, montaż systemu ogrzewania, wykonanie instalacji wentylacyjnej, wykonanie szamba, wykonanie tarasu.

W ciągu tego okresu opóźnień ponosimy dodatkowe koszty i dochodzą jeszcze inne problemy, np; przenośna toaleta, wywóz odpadów pobudowlanych, dostanie się do domu żeby założyć wodomierz bo nie mamy kluczy do budynku.

Cdn.


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O muzyce i...
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.